contador gratis Skip to content

Wielka debata na ekranie

W 1974 roku Shel Silverstein napisał żartobliwą, ale ostrzegawczą opowieść o zbyt dużej konsumpcji mediów w wierszu „Jimmy Jet i jego telewizor”. Wiersz, który został opublikowany w jego ukochanej książeczce z wierszami dziecięcymi pt Gdzie kończy się chodnikopisuje chłopca, który ogląda tyle telewizji, że w końcu przekształca się w telewizor z antenami w uszach i sznurkiem zamiast ogona. Prawie 40 lat później, gdy dzieci praktycznie łączą umysły z szeregiem urządzeń cyfrowych, wiersz wydaje się proroczy, choć trochę passé.

A jednak wyobraźnia Sela Silversteina była tak żywa, że ​​nie mógł sobie wyobrazić czasu, kiedy dzieci w wieku około 6-11 lat oglądały telewizję przez 28 godzin tygodniowo. Co gorsza, według badania przeprowadzonego w 2009 roku przez The Nielsen Company, dzieci w wieku od 2 do 5 lat spożywają średnio ponad 32 godziny w tygodniu przez „tubkę”. Ogólnie rzecz biorąc, badanie wykazało, że oglądanie telewizji wśród amerykańskich dzieci w wieku od 2 do 11 lat jest najwyższe od ośmiu lat.

„Rodzice mają dziś bezprecedensową zbieżność nieskrępowanej, nieuregulowanej komercjalizmu i wszechobecnego zminiaturyzowanego czasu ekranowego” – mówi Susan Linn, red. D., dyrektor kampanii na rzecz dzieciństwa wolnego od reklam i instruktor psychiatrii w Harvard Medical School.

Mały Jimmy i wszystkie dzieci, które dorastały w latach 70., 80., a nawet 90. mieli znacznie bardziej ograniczony dostęp do czasu telewizyjnego. Musieli znaleźć się we właściwym miejscu (przed stacjonarnym telewizorem) o odpowiedniej porze (punkt 20 w przypadku ulubionego programu). Ale teraz dzieci konsumują telewizję na urządzeniach przenośnych i tabletach oraz na malutkich telewizorach zamontowanych w rodzinnym samochodzie. Telewizja nie jest już uciążliwa. W połączeniu z faktem, że istnieje więcej form spędzania czasu przed ekranem – od tekstów po aplikacje i gry wideo – w rezultacie generacja dzieci spędza coraz więcej czasu przed ekranem.

Jednocześnie eksperci medyczni i badacze, tacy jak Linn, od dziesięcioleci konsekwentnie przestrzegają swoich ostrzeżeń dotyczących ograniczenia korzystania z ekranu przez dzieci, powołując się na badania, które pokazują, że nadmierny czas spędzany przed ekranem może powodować szereg problemów poznawczych i fizycznych u dzieci, takich jak krótszy zakres uwagi i zwiększone ryzyko otyłości. A jednak oto jesteśmy: pracownicy służby zdrowia i rodzice w impasie. Jeden wydaje coroczne dzwonki ostrzegawcze o stale rosnącym problemie dla dzieci, a drugi pozornie ignoruje alarm, gdy stawka staje się coraz wyższa.

Stawka zderza się z rzeczywistością

Badanie po badaniu przez dziesięciolecia było w dużej mierze spójne, jeśli chodzi o nadmierny czas spędzany przed ekranem i dzieci. Nadmierny czas spędzany przed ekranem wiąże się ze zwiększonym ryzykiem otyłości u dzieci, niższymi stopniami, złym snem i problemami z zachowaniem – mówi Kyla Boyse, pielęgniarka i redaktor strony internetowej Your Child i podcastu Your Child na University of Michigan Health System.

W przypadku dzieci poniżej 2 roku życia skutki są szczególnie głębokie. Według American Academy of Pediatrics czas spędzany przed ekranem u niemowląt i małych dzieci może upośledzać rozwój poznawczy w niezwykle ważnym momencie dla rozwoju mózgu.

Badania wykazały, że dzieci w wieku poniżej 2 lat czerpią niewielkie korzyści edukacyjne z oglądania telewizji, nawet z programów oznaczonych jako edukacyjne, a czas spędzony przed telewizorem może oznaczać mniej czasu, jaki poświęcą na angażowanie się w działania i interakcję z ludźmi, co według opinii według AAP, jest tym, co najskuteczniej pomaga małym dzieciom rosnąć i rozwijać się.

To odkrycie przez lata powodowało, że Akademia w ogóle nie domagała się telewizji dla dzieci poniżej 2. roku życia. Jednak badania pokazują, że 47 procent dzieci w wieku 1 lub mniej lat ogląda telewizję i filmy średnio przez dwie godziny dziennie. Zeszłej jesieni grupa odrobinę złagodziła swoje zalecenia, zamiast tego zalecając rodzicom surowe ograniczenie czasu oglądania telewizji dla dzieci w wieku poniżej 2 lat, jeśli nie powstrzymują się one całkowicie.

Czemu? Czy przewidywane skutki telewizji dla niemowląt i małych dzieci były mniej szkodliwe, niż kiedyś myślała Akademia?

Nie. To było po prostu poddanie się czasom, w których żyjemy.

„Akademia spotkała się z ogromną krytyką… rodzice, przedstawiciele przemysłu, a nawet pediatrzy pytali:„ Na jakiej planecie żyjesz? ”Dr Ari Brown, pediatra z Austin w Teksasie, który był głównym autorem zaktualizowanej polityki , który został opublikowany w październikowym wydaniu Pediatrics, poinformował NPR jesienią ubiegłego roku. „Zalecenia mają być bardziej realistyczne, biorąc pod uwagę, że między telewizorami, komputerami, iPadami i smartfonami gospodarstwa domowe mogą mieć 10 lub więcej ekranów”.

Akademia udzieliła również wskazówek, jak pomóc uczynić konsumpcję mediów bardziej wartościową dla dzieci w każdym wieku, zalecając rodzicom wybranie programów, które ich dzieci oglądają mądrze i wykorzystać to jako punkt wyjścia do rozmowy na temat oglądanych treści. Celem jest częściowe spotkanie z rodzicami, uznając, że ekrany są tutaj i obfite, ale odradzając rodzicom pozwalanie swoim dzieciom na swobodny dostęp. Oznacza to, że nie wolno im mieć takiego w sypialni.

Dajesz z siebie wszystko w dzisiejszym świecie

„Ekrany są wszędzie – w domu, pracy, gabinetach lekarskich, restauracjach, a nawet w minivanach mają odtwarzacze DVD, aby dzieci były cicho. Naprawdę, to prawie jak smoczek dla naszego pokolenia. Jesteśmy w ciągłym ruchu 24/7… jak się relaksujemy? To nawyk, który bardzo trudno jest zerwać ”- mówi Chava Bachle-Docks, matka 18-letniego Yaakova, Shlomo i 6-letniej Sarah.

Rzeczywiście, badania pokazują, że czas przed ekranem przyzwyczajenia. Więcej oglądania jako dziecko oznacza, że ​​może być trudniej nie patrzeć, jak się starzeją, mówi Linn.

„Rodzice nie wiedzą o szkodliwości spędzania czasu przed ekranem, a poza tym wygląda na to, że jest zabawne, wygodne i zapewnia ciszę dzieciom” – mówi Linn. „Wielu rodziców jest uzależnionych od ekranów. Nie prosimy ludzi, aby zrezygnowali z komunikowania się przez ekrany, Kindle lub pracy. Problem z ekranami polega na tym, że tworzą nawyki, są głównym sposobem, w jaki marketerzy docierają do dzieci i śledzą dzieci w Internecie ”.

„Bycie rodzicem nigdy nie było trudniejsze niż obecnie” – mówi Linn – „ponieważ kultura jest toksyczna. Mamy tę skomercjalizowaną kulturę, która naprawdę zawładnęła życiem dzieci i która jest wypełniona przekazami, które w rzeczywistości podważają większość wartości, jaką większość rodziców chce zaszczepić w swoich dzieciach, w tym wartość konsumpcji i przekonanie, że rzeczy, które kupujemy, sprawią, że jesteśmy szczęśliwi ”.

Melissa Fradenburg z Grosse Pointe Farms pozwala swoim dzieciom, Jackie (3½ lat) i JP (2 lata) na oglądanie odpowiednich dla wieku programów, które nagrywa na DVR z Disney Jr., Nick Jr. lub PBS.

„Zawsze martwię się, że moje dzieci oglądają za dużo telewizji i zawsze staram się ją ograniczyć” – mówi Fradenburg.

Oglądają godzinę rano, pół godziny przed drzemką i kolejną godzinę przed obiadem.

„To brzmi dla mnie okropnie, ale nie czuję się tak winna, ponieważ w międzyczasie bawimy się na zewnątrz, gramy z przyjaciółmi lub na przygodę w zoo” – mówi. „Jednym ze sposobów, w jaki znalazłem to ograniczenie, jest włączenie muzyki. Powiem, że moje dzieci bawią się zabawkami i wchodzą ze sobą w interakcję podczas oglądania. Gdyby tylko siedzieli i gapili się, byłbym bardziej zaniepokojony. Pozwalam im też oglądać na moim iPhonie lub grać w gry na wózku sklepowym lub w gabinecie lekarskim ”.

Fradenburg mówi, że trudno jest odciąć telewizję, ponieważ w ten sposób może uzyskać bardzo potrzebną przerwę. „Każdy rodzic z dwoma przedszkolakami w odstępie 18 miesięcy powiedziałby ci, że to długi dzień” – mówi. „Mój mąż pracuje długo i nie mamy rodziny w Michigan, która mogłaby pomóc”.

Mimo to rodzice nie muszą poddawać się ekranowi. Oni, podobnie jak Bachle-Docks i Fradenburg, mogą znaleźć równowagę, która działa dla ich rodziny.

Temat, czas i całkowita liczba godzin

Pielęgniarka UM Boyse, która mieszka w Ann Arbor, ma trójkę własnych dzieci, które nie oglądają dużo telewizji.

„Znajduje się w szafce z tak zamkniętymi drzwiami, przez co telewizor schodzi na dalszy plan” – mówi Boyse. „Dzięki temu łatwiej go nie włączać”.

Kiedy klan Boyse włączy kanał, wolą filmy dokumentalne, historię i filmy o dinozaurach – wszystkie oglądają jako rodzina i dyskutują jako rodzina.

Kiedy dzieci koncentrują się na ekranie, nie koncentrują się na nawiązywaniu kontaktów z innymi lub kreatywnej zabawie – to dwa podstawowe elementy dla dzieci, mówi Linn. Właśnie to APA ma nadzieję, że więcej rodziców zwiększy zaangażowanie w oglądanie telewizji. Kluczem do tego jest wybranie programu, który może wywołać przemyślaną rozmowę.

Nawet prezydent Barack Obama i pierwsza dama Michelle Obama zastanawiali się, w jaki sposób skracają czas ekranowy swoich córek. Pres. Obama poinformował, że nie pozwalają swoim córkom oglądać telewizji lub używać komputera, chyba że jest to zadanie domowe, w ciągu tygodnia szkolnego. Ograniczanie czasu, w którym dziecko może oglądać telewizję, to kolejny ważny sposób, w jaki rodzice mogą ustawiać parametry.

Bachle-Docks mówi, że zwraca uwagę na to, co pozwala swoim dzieciom robić przed ekranami. Nie mogą „surfować po sieci” – mówi. „Zwykle staram się wyegzekwować regułę, pół godziny, a potem przerwa na jakąś aktywność fizyczną lub twórczą”. Latem Bachle-Docks twierdzi, że nie stanowi to problemu, ponieważ spędzają dużo czasu na świeżym powietrzu.

„Uważam, że coś się zmienia w dzieciach, jeśli spędzają zbyt dużo czasu przed telewizorem lub ekranem komputera. Może to zabrzmieć dziwnie, ale stają się niespokojne i zepsute ”- mówi. „Może to prawda, co powiedzieli nasi rodzice o telewizorze / komputerze, który zamieniał nasze mózgi w papkę”.

„Uważam, że jest to uzależnienie kulturowe i społeczne” – mówi Carol Rohtbart, mama 20-letniego Maxa z Bloomfield Hills. „Wiem, że kiedy spędzam zbyt dużo czasu przed komputerem, czuję się jak zombie”.

Kiedy jej syn był młodszy, Rohtbart wysłał go do szkoły Oakland Steiner, gdzie wiele rodzin nie miało telewizorów. Pocieszyło ją to, ponieważ wcześnie zauważyła, że ​​jasne obrazy z telewizora są problemem dla jej syna.

„Rodzicom trudno jest zająć dzieciom. Telewizja staje się opiekunką. Ja też w to wpadłam ”- mówi. Ponieważ ojciec jej syna był „uzależniony od telewizji”, Rohtbart nie regulował czasu telewizyjnego ich dziecka tak bardzo, jak by sobie tego życzyła. „Oboje rodzice muszą być po tej samej stronie” – mówi.

„Warto o to walczyć” – dodaje. „Im jestem starszy, tym bardziej widzę, jakie to ważne. Uważam, że jesteśmy oderwani od siebie, od siebie nawzajem i od natury, a zbyt wiele czasu na ekranie ma z tym tak wiele wspólnego ”.