contador gratis Skip to content

Wiem, że myślisz, że pozwolę mojemu dziecku uciec od morderstwa

Kiedy rodzicielstwo sprawia, że ​​jesteś hiperkrytyczny wobec swoich dzieci
Shutterstock

Wiem, że myślisz, że pozwoliłam mojemu dziecku uciec z morderstwem. Widziałem, jak rzucałeś protekcjonalne spojrzenia w moją stronę i wiem, że myślisz, że wszystko, czego potrzebuje moje dziecko, to dobry kopniak w tyłek. Wiem, bo tak bym myślał, gdybym był na twoim miejscu. Ale jestem na swoim miejscu i wiem o niektórych rzeczach, których ty nie masz.

Wiem, że moje dziecko ma zaburzenia nastroju i że potrzeba wystarczającej ilości leków, aby znokautować słonia tylko po to, by przetrwać dzień. Wiem, że przez pierwsze 10 lat jego życia całe jego istnienie było skupione na udowodnieniu światu, że „Nie jesteś moim szefem”. Wiem, że popełniłem wiele błędów, próbując ustalić, że: „Och, tak, jestem waszym szefem!” Ponieważ rodzice powinni być odpowiedzialni, prawda?

Tak, są, przynajmniej tak myślałem, dopóki nie zacząłem się uczyć – i wciąż uczę się każdego dnia – o wychowaniu dziecka z zaburzeniami nastroju. Ale teraz wiem, że są rzeczy, którymi nie mogę się kierować. Nie mogę żądać, aby mózg mojego dziecka działał poprawnie – żeby przestał go okłamywać, twierdząc, że małe rzeczy są duże. Nie mogę tego zrobić bardziej, niż mógłbym żądać, aby dziecko na wózku inwalidzkim wstało i chodziło. Jedyne, za co mogę się kierować, to robić wszystko, co w mojej mocy, aby zarządzać tym, co ja mogą kontrola. Czasami może to nie pasować do twojego wyobrażenia o właściwym sposobie karcenia dziecka.

Oto jedna rzecz: dyscyplina ma polegać na nauczaniu. I nie mam na myśli: „Dam ci nauczkę”. Mam na myśli prawdziwe nauczanie, takie, które przygotowuje nasze dzieci do życia w prawdziwym świecie. W rzeczywistości słowo „dyscyplina” pochodzi od łacińskiego słowa dyscyplina, co oznacza „udzielone instrukcje, nauczanie, uczenie się, wiedza”. Uświadomienie sobie tego zmusiło mnie do rozważenia naprawdę ważnego pytania: jeśli nie ma miejsca na naukę, czy jest to naprawdę dyscyplina, czy tylko narzucanie mojej woli niepełnosprawnemu dziecku? Ponieważ nawet dziecko z irytującą niepełnosprawnością nadal jest dziecko z inwalidztwo.

Może nie zawsze to widzisz, ale staram się karcić moje dziecko. Próbuję nauczyć go krytycznego myślenia oraz przyczyny i skutku. Próbuję nauczyć go przemyśleć logiczne konsekwencje decyzji. Czasami to działa. Ale przychodzi moment, w którym zdenerwowanie przechodzi w histeryczną irracjonalność. Przychodzi moment, w którym nie jest zdolny do racjonalnego myślenia. Jak w takich przypadkach może mieć miejsce prawdziwa nauka?

Dlatego wczoraj mu się poddałem, kiedy rodzice „typowych” dzieciaków pewnie powiedzieliby: „Chyba żartujesz”. Zamówił nowy pistolet Nerf i wrócił do domu ze szkoły tylko po to, by znaleźć e-maila z informacją, że przesyłka została opóźniona – dla większości dzieci to nic wielkiego. Ale dla dzieciaka, dla którego rozpoczęcie nauki w szkole jest równoznaczne z „wzmocnionym przesłuchaniem”, była to ostatnia kropla. Rozpadł się i nalegał, żebyśmy zamówili kolejny. Próbowałem wyjaśnić, że zamówienie innej broni od tego samego sprzedawcy nie pomogłoby, ale on nie był w stanie przetworzyć logicznego rozumowania. Więc zamówiłem inny. Pierwszy dotarł tu wczoraj; Drugiego odeślę z powrotem, gdy nadejdzie. Głupi? Oczywiście, że jest. Ale odmowa zamówienia niczego by go nie nauczyła, ponieważ był w stanie, w którym nie mógł się uczyć. Wszystko, co by to osiągnęło, to jeszcze bardziej uprzykrzejsze popołudnie dla niego i jego młodszego rodzeństwa.

Moją domyślną opcją jest zawsze próba nauczenia mojego syna poruszania się po świecie. Ale kiedy wiem, że przekroczył granicę, w której nie jest już zdolny do racjonalnego myślenia, wybieram spokój. Więc jeśli kiedykolwiek patrzysz w moją stronę i myślisz, że jestem leniwym rodzicem, który nie zadaje sobie trudu dyscyplinowania mojego dziecka, to się mylisz. Całkowicie rozumiem, dlaczego tak myślisz, ale nadal się mylisz. Gram według innego zestawu reguł niż ty i muszę zrobić wszystko, co w mojej mocy, z ręką, którą dostałem.