contador gratis Skip to content

Wybierając zaufanie do mojego syna, łobuza

wybierając-zaufać-mojemu-synowi-łobuza-opisywany

© Veer

Mój syn był w drodze do domu z baseballu, kiedy dostałem e-maila. Napisał go mój przyjaciel, którego syn jest w jego klasie: „Bardzo trudno mi napisać tego e-maila…. Ledwo udało mi się przejść przez następne zdanie, zanim wezbrały łzy. Wyskoczyły na mnie strzępki starannie dobranych słów. „Dokuczanie”, „wyzwiska”, „upokarzanie”, „znęcanie się, zastraszanie, znęcanie się”.

Jak mój syn, mały chłopiec, którego wychowałem, żeby wyprowadzać robale na zewnątrz i mieć dobre słowo dla wszystkich, mógł być tyranem? Przypomniałem sobie cały ból, jaki czułem w dzieciństwie, gdy dokuczano mi z bycia Żydówką, nieśmiałości i strasznie płaskiej piersi. Od tamtej pory zbudowałem taką fortecę pewności siebie i siły, że wydawało mi się niemożliwe, żeby słowa znów mogły mnie tak bardzo zranić.

A jednak tam byłem, szlochając jak dziecko nad czymś, co powiedział mój syn. Siedziałam tam z telefonem w dłoni, z sercem w gardle, aż do przyjazdu mojego męża i syna. Mój syn wpadł triumfalnie przez drzwi: „Świetnie mi się grało, mamo! I trafiłem dwa dubli ”. Zmusiłem się do słabego uśmiechu.

Nagle mój syn, który nie ma czasu na bzdury, zatrzymał się w kupie błota z knaga, w którym znalazł, i zadał mi pytanie, o którym nie słyszałem od miesięcy. „Czy wszystko w porządku, mamo?” Te słowa były wszystkim, czego potrzeba, aby uwolnić łzy, o które ciężko walczyłam.

Dwójka moich pozostałych dzieci tłoczyła się wokół mnie z niespokojnymi twarzami. Delikatnie wygoniłam ich z pokoju i wręczyłam mężowi telefon, żeby przeczytać wiadomość. Po kilku chwilach głębokich oddechów i cichej rozmowie zawołaliśmy naszego syna z powrotem do pokoju.

„Powiedz mi, co się dzieje z Mattem”.

Musiał szybko powiedzieć coś dobrego, bo inaczej to znowu stracę.

– Ja… ja… nie wiem, co masz na myśli.

„Mam tutaj e-mail od jego mamy, w którym jest napisane, że nie traktowałeś go zbyt dobrze”. Głębokie oddechy.

Jego twarz przybrała ten wyraz. Ten, w którym jego oczy są szeroko otwarte, policzki czerwienieją, a usta puchną w smutne, opuchnięte poduszki. Ten, który sięga w przeszłość, całą złość i nieufność, aż do mojego miękkiego, lepkiego serca mamy i po prostu się ściska.

„To mój przyjaciel, mamo. Nie byłem dla niego podły.

Jego duże brązowe oczy gromadziły się. Tak bardzo chciałem mu uwierzyć. A jednak… a jednak… miałem w ręku obciążający e-mail.

– Chcesz mi powiedzieć, że jego mama kłamie?

Teraz już nie można było powstrzymać łez. Zarówno jego, jak i moje. Ponieważ bez względu na to, co zrobił ten spocony chłopak z czerwonymi policzkami, był nadal mój chłopak. Chłopiec, którego nosiłam w łonie przez 9 miesięcy, aw sercu przez ponad dekadę. Jego piegi, łzy, a nawet pomyłki, na pewnym poziomie, nadal były moje.

„Nie… po prostu… te rzeczy są w pewnym sensie prawdą, ale nie do końca. Ben to ten, który je zrobił ”.

Ben, drugi chłopak z tej historii, ze swymi rozdrażnionymi manierami i już dorastającą posturą, był zbyt łatwym kozłem ofiarnym.

– Więc mówisz, że Ben zrobił to wszystko?

Próbował odpowiedzieć, ale łzy rozbijały jego słowa na niezrozumiałe dźwięki. Zamiast tego skinął głową.

„Co TY zrobiłeś, kiedy Ben był niemiły dla Matta?”

– Ja… chyba nic.

W mojej głowie pojawił się obraz mojej własnej piątej klasy. Gimnazjalista obrzucał mnie obelgami. Nie pamiętam jego twarzy. Pamiętam, że moja przyjaciółka stała obok mnie z roztargnionym uśmiechem na twarzy, nic nie mówiąc.

Teraz mocno płakał. Uścisnąłem go mocno. Po dłuższej chwili podniósł głowę.

„Wierzysz mi, prawda, mamo? Nic nie zrobiłem ”.

Rozmawialiśmy długo. Powiedziałem mu, że mu wierzę, ale nic nie robienie też może być złym wyborem. Rozmawialiśmy o tym, jak dobrze czy źle jesteśmy oceniani przez ludzi, z którymi wybieramy spędzanie czasu. Rozmawialiśmy o tym, jak ważne jest, aby stanąć w obronie naszych przyjaciół. To była długa, trudna rozmowa. Kiedy w końcu się skończyło, zdałem sobie sprawę z czegoś, czego nie byłem pewien od miesięcy. Mój syn boi się mojego braku wiary w niego bardziej niż jakiejkolwiek kary czy strofowania.

Mój mąż i ja dużo debatowaliśmy o tym, jak go ukarać. W końcu zdecydowaliśmy się na coś małego. Nie dlatego, że to, co zrobił, nie było poważne, ale dlatego, że on wiedział to było poważne, a on sam stworzył bardzo jasne kroki, aby odpokutować za swój błąd. Planował przeprosić Matta, nigdy więcej nie pozwolić Benowi znęcać się nad nim i zaprosić obu chłopców do siebie, aby mogli rozwiązać sprawę osobiście. On zrealizuje te plany. Wiem, że to zrobi. Ponieważ miałem to na myśli, mówiąc, że mu ufam.

Moje serce bolało przez wiele godzin po naszej rozmowie. To nie był tylko ten odcinek z jego przyjaciółmi. Mój syn dorasta i każdego dnia oddala się ode mnie. Do tej pory byłem tam od jego przełomowych chwil. Coraz częściej te wielkie doświadczenia, zarówno dobre, jak i złe, będą się zdarzać beze mnie.

Zamiast pomagać mu w poruszaniu się po trudnych miejscach w życiu, będę mógł tylko słuchać i mieć nadzieję, że nadal ceni moje rady. Nasza więź szybko przesuwa się z konieczności do miłości. Wszystkie stare przerwy i surowe wykłady będą musiały zostać zastąpione przez coś bardziej odpowiedniego dla jego dojrzewającego umysłu i rosnącego poczucia siebie.

Tak więc zamiast kar będę ufał, a zamiast nagród dam wiarę. I zawsze, zawsze będę dawał miłość.