contador gratis Skip to content

Wychowuję swoje dziecko bez religii i nie martw się, nie zamierzają być „złymi ludźmi”

Wychowywanie dziecka bez religii nie uczyni z niego „złej osoby”
Unsplash / Pixabay

Religia zawsze odgrywała rolę w moim życiu. Urodziłem się i wychowałem rzymskokatolikiem, poślubiłem luteranina, a dziś postępuję zgodnie z naukami Buddy i Tao, ale nie popełnij błędu: nie jestem religijny. Nie wierzę, że tylko jedno nauczanie jest słuszne lub tylko jedna książka jest prawdziwa, i nie zgadzam się z biznesem / instytucją, która jest zorganizowaną religią.

Więc kiedy poczęłam córkę jesienią 2012 roku, wiedziałam, że wraz z mężem będziemy musieli podjąć trudne decyzje – takie trudne do przełknięcia dla naszej rodziny. I miałem rację. Moja córka nie była dużo większa niż brukselka, kiedy po raz pierwszy rozmawialiśmy.

“Zamierzasz ochrzcić dziecko, prawda?”

Wziąłem oddech i wypuściłem powietrze. Wiedziałem, co będzie dalej, więc przed przemówieniem uporządkowałem swoje myśli. Wiedziałem, że muszę powiedzieć więcej niż „nie”.

„Właściwie nie. Nie jesteśmy przeciwni religijnemu wychowywaniu dziecka, ale Jason i ja zdecydowaliśmy, że będziemy czekać. Pozwolimy fasoli (moje czułe imię dla naszego niegdyś bezpłciowego niemowlęcia), która zdecyduje o duchowości i religii ”.

Dobra odpowiedź, prawda? Dobrze? Więc nie. Najwyraźniej nie, bo spotkała mnie cisza. Niezręczna, bolesna cisza.

Dobra wiadomość była taka, że ​​przygotowałem się na ciszę. W rzeczywistości byłam przygotowana na złość i rozczarowanie, a nawet na łzy. Nie przygotowałem się na to, co się wydarzyło – co powiedział mój drogi i kochający krewny.

„Ale musisz ochrzcić dziecko! Jeśli tego nie zrobisz, coś się stanie, on… on… Wiesz, że nieochrzczone dzieci idą do piekła, prawda?

O, drogi Panie. Ona tego nie zrobiła, Myślałem. Nie, nie zrobiła tego. Ale zamiast krzyczeć i wrzeszczeć, po prostu uśmiechnąłem się i odwróciłem wzrok. Wznowilibyśmy tę dyskusję innym razem innego dnia. I zrobiliśmy.

Przez następne dziewięć miesięcy rozmawialiśmy wiele, wiele razy.

Ale dzisiaj ten temat nigdy się nie pojawia. Nigdy. Czemu? Ponieważ zdusiłem ich początkową troskę w zarodku. (Według papieża Benedykta istnieją „poważne” podstawy, by mieć nadzieję, że dzieci, które umrą bez chrztu, pójdą do nieba ”). Ponieważ czas sprawił, że sprawa stała się dyskusyjna. A ponieważ nawet bez religii moja córka stała się jedną z najbardziej łaskawych, rozważnych i empatycznych młodych ludzi, jakich znam.

Mój 3-latek jest uprzejmy, współczujący, tolerancyjny i uziemiony.

I wydaje się, że nie jest sama. W rzeczywistości, według badania z 2015 roku z czasopisma Aktualna biologia – badanie, w którym porównano uzdolnienia moralne 1100 chrześcijańskich, muzułmańskich i ateistycznych dzieci za pomocą eksperymentu zwanego „grą dyktatora” – dzieci niereligijne są zwykle bardziej hojne niż dzieci wychowywane w chrześcijańskich lub muzułmańskich domach.

W tej grze dzieciom pokazano 30 naklejek i powiedziano im, że mogą wybrać swoje ulubione 10 i zachować je dla siebie. Następnie każdemu z dzieci powiedziano, że eksperymentator nie ma wystarczająco dużo czasu, aby zagrać w tę grę ze wszystkimi, więc niektóre dzieci w szkole nie dostaną żadnych naklejek. Wyniki pokazały, że dzieci z rodzin chrześcijańskich i muzułmańskich były znacznie mniej hojne niż dzieci z rodzin niereligijnych, jeśli chodzi o udostępnianie swoich naklejek anonimowym rówieśnikom.

Co więcej, dzieci wychowywane bez religii były bardziej tolerancyjne i wyrozumiałe, podczas gdy dzieci wychowywane w religijnych domach wymierzały surowsze kary i / lub sprawiedliwość. Jednak według autorów badania ustalenia te nie były zaskakujące i prawdopodobnie „wynikały ze zjawiska zwanego„ licencjonowaniem moralnym ”, co oznacza, że ​​ludzie mogą postrzegać siebie jako bardziej moralnych niż inni, ponieważ robią coś moralnego, na przykład chodzić do kościoła ”.

I chociaż nie mogę mówić w imieniu innych dzieci, ani wyników tego badania, powiem, że moja córka jest nie tylko hojna i tolerancyjna, ale także słodka i kochająca. Jest współczująca, wybaczająca i empatyczna, a moja córka jest „tym dzieckiem” na placu zabaw – tym, który zawsze oferuje, że podzieli się swoimi zabawkami i przekąskami. Jest typem dziewczyny, która opiekuje się tatusiem, gdy jest chory, która martwi się o nieznajomych, gdy słyszy ich krzyki lub płacz. Kiedy jest świadkiem bólu lub niepokoju, przyniesie ci chusteczkę lub uścisk, a ona rozumie siłę słów takich jak „proszę”, „dziękuję” i „przepraszam”.

Robi to wszystko nie dlatego, że jakaś książka jej to nakazuje. Zachowuje się w ten sposób, ponieważ wie, że to właściwe – ponieważ tak właśnie powinieneś traktować innych ludzi.

Tak więc, podczas gdy wiele osób uczy się bezinteresowności, hojności i wdzięczności poprzez religię – ponieważ religia zaszczepia te wartości – niezliczone inne tego nie robią. Przebaczenie nie dotyczy wyłącznie religii. Wdzięczność nie dotyczy wyłącznie religii. Empatia i zrozumienie nie dotyczą wyłącznie religii. Religia i moralność nie są nierozerwalnie połączone – ponieważ religia nie tworzy dobrych ludzi. Ludzie czynić dobrych ludzi.

I jestem zdeterminowany, aby zrobić najlepszą małą osobę, jaką potrafię.