contador gratis Skip to content

Wychowywanie mojej córki, aby była miła w świecie podłych dziewcząt

Wychowywanie miłej córki w świecie podłych dziewcząt
Education Images / Getty Images

Naprawdę nie wierzę w żale lub pobicia się za rzeczy, które zrobiliśmy w przeszłości, zwłaszcza gdy byliśmy naiwnymi dziećmi, które próbowały zrozumieć nasze miejsce w tym niestabilnym świecie. Uważam jednak, że powinniśmy postrzegać nasze przeszłe błędy jako okazję do nauki, rozwoju i szansę na lepsze działanie dzięki naszym dzieciom. Jako dziewczyna, która nie była okrutna, ale która nie stawiała oporu tym, którzy byli, mam nadzieję, że wychowam moje dzieci, by radziły sobie lepiej i były odważniejsze niż ja.

Byłam dobrą dziewczyną. Jak irytująco dobre. Pamiętam jak dzień reprymendy od mojej nauczycielki z pierwszej klasy za odwrócenie się, by pomóc Cindy, która siedziała za mną, z jej matematyką. Okrzyczano mnie za rozmowę, chociaż próbowałem tylko pomóc przyjacielowi. Palący wstyd, że mam kłopoty z moim nauczycielem – spadając choćby z piedestału doskonałości – pozostaje we mnie do dziś.

Przez całe dzieciństwo odrabiałem lekcje, unikałem kłopotów i przestrzegałem zasad. Ale niestety to nie wszystko, za czym podążałem. Ponieważ bycie dobrym człowiekiem to coś więcej niż bycie zwierzakiem nauczyciela. Kiedy również podążasz za dziewczyną lub chłopcem alfa i robisz to, co ci każą, nawet jeśli jest to nieuprzejme, nie jesteś wcale taką „dobrą” dziewczyną.

I tym właśnie byłem.

Częścią bycia perfekcjonistą jest pragnienie, aby wszystkie aspekty twojego życia były doskonałe – nawet twoje życie towarzyskie i pozycja społeczna wśród rówieśników. Nie kołysz łodzią. Poznaj swoje miejsce w hierarchii. Wiedz, w co się ubrać, kiedy się śmiać iz kim usiąść na lunch. I tak, ja też przestrzegałem tych zasad.

W tym te, które zadecydowały o tym, kogo powitać w naszym kręgu przyjaciół. I kogo wykluczaliśmy.

Chociaż nigdy nie byłem przywódcą ringu, który na zewnątrz źle traktował inną dziewczynę, nie byłem dużo lepszy. Często stałem obok, obserwując, jak moi rówieśnicy wybierają tych, którzy byli biedni i mieli poplamione ubrania lub brudne włosy. Nie interweniowałem, kiedy złośliwe dziewczyny chichotały, wskazywały i chichotały z tego, co miała na sobie Maria lub Jennifer. Wszystko, o co mi zależało, to upewnienie się, że nigdy nie znajduję się na drugim końcu tego kija.

I chociaż nie wierzę w życie pełne haniebnego żalu ani w bicie się za głupie rzeczy, które zrobiłem w wieku 10, 11 i 12 lat, wierzę, że w jakiś sposób mogę to naprawić. Przez moje dzieci.

Teraz jako rodzic regularnie, prawie codziennie, zadaję swoim dzieciom następujące pytania: Pytam, czy inne dzieci są dla nich dobre. Pytam ich też, czy są mili dla innych. Mówię o tym, jak wygląda dobroć. Pytam też, czy każdy w klasie ma przyjaciela. Rozmawiam z moimi dziećmi o samotności i staram się, aby wyobraziły sobie, że nie mam z kim się bawić, z kim można się śmiać, z kim można podzielić się zabawkami lub głupimi historiami. Rozmawiamy o tym, jak cenna jest przyjaźń dla naszej duszy i próbujemy sobie wyobrazić, jak musi ona wyglądać dla tych, którzy żyją bez przyjaciół.

Nam, rodzicom, pomaga fakt, że szkoły wdrażają dziś więcej inicjatyw życzliwości niż w poprzednich latach. Szkoła moich dzieci – cała szkoła – właśnie czyta Cud. Nasze dzieci mają cotygodniowe zadania związane z książką i życzliwością, a za kilka tygodni odbędzie się ogólnoszkolna impreza, która zakończy tę część.

A poprzednia szkoła moich dzieci była szkołą przywództwa, co oznacza, że ​​ich codzienne zajęcia i lekcje były związane z tym, co oznacza bycie liderem – przeciwstawianie się łobuzowi, robienie właściwych rzeczy, przestrzeganie zasad, bycie bezpiecznym, pomaganie innym . Więc mam już arsenał w mojej tylnej kieszeni, z którego mogę wyciągnąć, ponieważ pracuję życzliwie w moim rodzicielstwie i jestem za to wdzięczny.

Ale to nie wystarczy, jeśli po prostu uczymy ich „nie dręczyć innych”. Kiedy rozmawiamy z naszymi dziećmi na ten temat, bardzo ważne jest, abyśmy nauczyli je, jak stać na straży. Jak wyjaśniono w The Bully Project, „Osoba stojąca na czele” to ktoś, kto rozpoznaje, że coś jest nie tak i podejmuje działania, aby to naprawić. Kiedy osoba siedząca na zewnątrz widzi lub słyszy, że ktoś jest prześladowany, mówi głośno. Bycie bohaterem to bycie bohaterem: stajemy w obronie tego, co słuszne i robimy, co w naszej mocy, aby pomóc i chronić kogoś, kto jest zraniony. Pod wieloma względami jest to inne określenie odpowiedzialności społecznej ”.

Trudna prawda jest taka, że ​​bycie obserwatorem nie różni się zbytnio od bycia uczestnikiem. Bycie obserwatorem nie wymaga odwagi. Brak przywództwa. Dzieje się tak, gdy dzieci opuszczają krąg, nawet jeśli oznacza to samodzielne wyjście, przywitanie się z samotnym dzieckiem na przerwie, które nie ma nikogo – to heroiczne dzieciaki robią różnicę.

Potrzeba odwagi, by być bohaterem, odwagi, której może nie miałem jako dziecko. I nie gwarantuję, że moje dzieci go mają, ponieważ nie można tego nauczyć. Ale wydaje mi się, że najlepsze, co mogę zrobić, to porozmawiać z nimi o tym, co to naprawdę znaczy być „dobrym dzieckiem” – odważnie uprzejmy dziecko – w dzisiejszym świecie.