contador gratis Saltar al contenido

Wyznania Zreformowanego Rodzica Helikoptera

Wyznania-Reformowanego-Helikoptera-Rodzic-FUNKCJA

Dzisiaj naprawdę dotarło do mnie, że mojej córeczki już nie ma, dziecko. Przebłyski tej sugestii przemknęły mi przez głowę w ciągu ostatnich kilku miesięcy, ale dzisiaj był to pełny, pełen wrażenia moment, w którym zostałeś potrącony przez autobus, Oprah-aha, realizacja.

Ostatnio świadomie próbowałem stłumić to, co zaakceptowałem, to moje skłonności do rodzicielstwa helikopterów. Nawet nie zdajesz sobie sprawy, że czasami to robisz. Unosisz się blisko bez względu na to, co robi Twoje dziecko, jesteś gotowy, aby je złapać, jeśli trochę straci równowagę, gotowy do obrony swoich praw małego dziecka przed innymi maluchami, które mogą zdalnie je zdenerwować, próbując zmusić je do zrobienia czegoś ty myślę, że będą się cieszyć. Nie próbuję się lekceważyć; wszyscy wiemy, że jest to spowodowane miłością i instynktowną potrzebą ochrony naszych małych ludzi.

Ale ostatnie kilka dni nauczyło mnie, jak piękne są te chwile, kiedy dajesz swojemu dziecku przestrzeń i pozwalasz mu pokazać, jakim niezależnym i pewnym siebie maleństwem się stało. Wczoraj poszliśmy do sali gimnastycznej, którą moja córka kochany. Chociaż mają urocze, małe, zamknięte miejsce do zabawy dla niemowląt i małych dzieci, naturalnie bardziej interesowała ją remiza strażacka, komisariat policji, gabinet lekarski, supermarket i plac budowy, które to miejsce miało do zaoferowania. To oczywiście oznaczało, że bawiła się z dziećmi starszymi, szybszymi i ostrzejszymi od niej, co wysłało moje opiekuńcze instynkty mamusi w stan wysokiej czujności.

Zabawne jest to, że kiedy zacząłem ją śledzić i unosić się w trakcie różnych czynności, które badała, włączył się inny instynkt: instynkt zostawienia jej samej. To było dla mnie trochę szalone. Zostaw ją w spokoju? Pozwolić jej robić swoje? Nie zachowywać się jak jej osobista poduszka powietrzna, aby chronić ją przed ośmioletnimi buldożerami, które ścigały się wokół? To dziwne i nieprzyjemne uczucie, gdy dwa twoje instynkty wydają się sobie zaprzeczać. Ale część mnie wiedziała, że ​​dla jej własnego rozwoju musiałem cofnąć się o krok. I tak zrobiłem.

Siedziałem w innym pokoju (wprawdzie tylko jakieś 4 metry dalej iz nią na widoku) i po prostu zauważony.

Confessions-Of-A-Reformed-Helicopter-Parent Zdjęcie dzięki uprzejmości Rashy Rushdy

To, co zobaczyłem, zbliżyło mnie do łez. Skąd się wzięła ta odważna i żądna przygód mała dziewczynka? Była nieustraszona. Rumieniec jej policzków i iskierka w oczach, gdy odkryła swoje własne zdolności i mocne strony, wysłały mnie w błogi moment czystej dumy i radości.

Kim była ta współczująca i troskliwa duszyczka? Byłem zdumiony jej interakcjami z innymi dziećmi. Podawała młodszym dzieciom zabawki, którymi się bawiła i łaskawie szła dalej, jeśli coś jej odebrało starsze dziecko. Ona była dobrze. Nie musiałem tam być, żeby chronić ją przed zranieniem lub zdenerwowaniem. Nie musiałem interweniować i bronić jej praw za każdym razem. Była na tyle pewna siebie i zadowolona, ​​że ​​zaakceptowała, że ​​to się wydarzyło, i znalazła inny sposób na zabawę. I to nie powstrzymało jej przed chęcią bycia życzliwą i hojną dla innych dzieci.

Kiedy ją obserwowałem, poczułem, jak jej siostra wije się w moim brzuchu. Bezpieczne, chronione, zamknięte i zasadniczo odporne na wszelkie siły zewnętrzne. Z mojego powodu. ja chronił ją. ja poniesie ciężar wszystkiego, co mogłoby ją skrzywdzić, zanim będzie musiała to wytrzymać. Była ze mną zawsze i nie musiałem martwić się o jej miejsce pobytu, zranienie jej uczuć, jej małe ciało, które zostało zbudowane w moim własnym, narażone na jakikolwiek ból.

Nic dziwnego, że matce trudno jest pozwolić swojemu dziecku wyruszyć w dowolne miejsce bez jej ochrony, niezależnie od tego, czy jest to 18-miesięczne dziecko na dużej, przerażającej sali gimnastycznej, czy 18-latek, który podróżuje w pierwszą podróż poza domem. . Te dwa paradoksalne instynkty nagle nabrały dla mnie sensu: chcesz chronić swoje dziecko przed wszystkim i chętnie zgłosiłbyś się na jego miejsce jako wolontariusz, w mgnieniu oka, za nic nieprzyjemnego, niewygodnego lub bolesnego w jakikolwiek sposób; ale wiesz również, że musisz nauczyć je stania na własnych nogach, patrzenia na piękno tego świata na własne oczy, myślenia o rzeczach własnym umysłem i odczuwania rzeczy własnym sercem.

I tylko wtedy, gdy naprawdę poświęcisz chwilę i dasz im przestrzeń do zabłyśnięcia, możesz naprawdę docenić wszystkie ich piękne cechy i umiejętności. Spędzanie każdego dnia z córką jako matka pozostająca w domu oznacza, że ​​czasami jestem „zbyt blisko projektu” i nie poświęcam czasu na jej obserwowanie. Zawsze jest zadanie do wykonania, obowiązek do wykonania, „kolejny krok” w rutynie, na który trzeba się przygotować. Już nie. Podejmuję świadomą decyzję, aby spędzać więcej czasu, pozwalając jej poznać świat, na jej własnych warunkach, podczas gdy ja obserwuję jej rozkwit.

Jeden z takich momentów przeżyłem dzisiaj na zajęciach muzycznych z przewodnikiem, w których uczestniczyliśmy. Chodziliśmy już wcześniej na sporadyczne zajęcia muzyczne z towarzyszeniem rodziców, podczas których aktywnie starałem się zaangażować moją córkę i skłonić ją do wykonywania wszystkich ruchów i przyłączania się do tego, czym były inne dzieci domniemany robić. Ale tym razem po prostu pozwoliłem jej być. Ponownie byłem zdumiony tą słodką, pewną siebie i kochającą muzykę małą dziewczynką.

Kiedy nauczyłeś się słów tej piosenki ?!

Skąd wiedziałeś, że akcja będzie następna ?!

WHO ty? Kiedy stałeś się 5-latkiem ?!

Była tam, tańczyła do muzyki z taką radością i podekscytowaniem na swojej okrągłej twarzy, niecierpliwie wyczekując następnej piosenki, aby zobaczyć, czy to ta, którą zna. I nie musiałem być tym, który ją w tym wszystkim kierował. Moja córeczka nie jest już dzieckiem.

Widziałem jej pierwszy dzień w przedszkolu, jej pierwszy duży występ, pierwszy raz, kiedy jej serce zostało złamane i kiedy po raz pierwszy osiągnęła jeden ze swoich największych celów. Napełniło mnie to słodko-gorzkim połączeniem bólu i dumy. Ona przejdzie przez wszystko, przez co przeszedłem; wyciągnąć wnioski, których się nauczyłem; czuć rozczarowanie, gdy coś nie spełnia jej oczekiwań; i poczuj satysfakcję z osiągnięcia sukcesu, niezależnie od tego, czy jest to duże, czy małe. Przeżyje własne doświadczenia i ślubuję jej na to pozwolić.