contador gratis Skip to content

You Complete Me: samotne rodzicielstwo syna po odejściu rodzeństwa

you-complete-me-single-parenting-a-son-after-his-his-dzieje-leave-features
Shutterstock

Moje dziecko w kambuzie, które jest 11 i 9 lat młodsze od swojego brata i siostry, zwróciło się do mnie ostatnio z nagłym zaniepokojeniem. Dopiero co dotarło do niego, że przyjęcie siostry do college’u oznacza, że ​​tak naprawdę będzie chodzenie do college’u. „Chwileczkę, przez następną chwilę będziemy tylko ty i ja…” – zaczął kalkulować na palcach– ”dziewięć lat? ”

– Oy – powiedziałem. „Nigdy nie powinienem był cię uczyć matematyki”.

“Mama!”

Przykucnąłem do jego poziomu i spojrzałem mu prosto w oczy. “Tak skarbie. Chyba że przypadkowo pojawi się jakiś Jerry Maguire, który powie: „Uzupełniasz mnie”, to po prostu będziemy ty i ja. Przez następne dziewięć lat ”.

„Jerry Ma-who?”

“Nieważne. Jest postacią z filmu. Ale ty Uzupełnij mnie. Będziemy się dobrze bawić, tylko we dwoje! Obiecuję.”

Rozpłakał się. „Ale jesteś taki… nudny!” powiedział. „Zawsze pracujesz!”

Ostatni komentarz zabolał. Nie dlatego, że było fałszywe, ale dlatego, że było prawdą. Ja zawsze pracuję. Ale dla samotnej matki i jedynej osoby najemnej w dobie literackiej surowości to jedyny sposób, by związać koniec z końcem. Przez pierwszy rok po rozstaniu z mężem przyjmowałem lokatorów, aby pomóc w opłaceniu czynszu. Mój syn uwielbiał zamieszanie naszych pensjonariuszy i ich różne zwierzęta, upodobania muzyczne i zwyczaje. Ja też tak robiłem, dopóki tego nie zrobiłem. Potrzebowałam ciszy, żeby pomyśleć o tym, jak przeżyć resztę życia. Jakaś skradziona samotność, kiedykolwiek i gdziekolwiek mogłem ją znaleźć. Więc zmniejszyliśmy skalę, pozbyliśmy się naszych rzeczy i przeprowadziliśmy się.

Podniosłem go, przytuliłem jego żylaste ciało do siebie. Wiele przeszedł przez ostatnie dwa lata. Rozpad jego rodziny. Moja choroba i towarzysząca jej utrata pracy, po której nastąpiło zbyt wiele prac dla jednej osoby. Przeprowadzka z dużego domu, w którym dorastał, do mniejszego mieszkania. Codzienna tęsknota za ojcem, który mieszka gdzie indziej. Jakieś zastraszanie na szkolnym podwórku. Zasadniczo więcej czynników stresogennych niż powinien mieć do czynienia dziecko w jego wieku. „Obiecuję ci” – powiedziałem mu – „Zamierzam uprzyjemnić sobie nasze życie”.

Tak, pomyślałem. Zrobiłbym to fajnie. Pytanie brzmiało jak?

Jedna odpowiedź nadeszła w postaci deskorolki, podarowanej mu jako prezent na dziewiąte urodziny. Uwielbia tę deskorolkę. Z prawdziwą pasją. I to pomogło mu przejść z małego chłopca na dużego chłopca. Teraz w każdy weekend zabieram go na godzinę lub dwie, żeby jeździć na łyżwach.

Inna odpowiedź pochodziła od samego dzieciaka: „Zagraj ze mną na gitarze” – powiedział. „Naucz mnie kilku akordów”. Dwa tygodnie temu nauczyłem go „Come As You Are”, jego ulubionej piosenki. Miał obsesję na punkcie Kurta Cobaina jako 2-latek, zrodzony z oglądania i ponownego oglądania Nirwany Odłączony DVD codziennie przez cały rok. (Tak, też myśleliśmy, że to dziwne, ale nieważne. Dzieci są dziwne). Tego lata zajmiemy się „Smells Like Teen Spirit”.

Trzecia odpowiedź nadeszła w postaci e-maila od mojej przyjaciółki Manuelle, paryskiej przyjaciółki, która była ze mną fotografem na przełomie lat 80. i 90., kiedy mieszkałem we Francji. Manuelle i ja przez lata wymienialiśmy się dziećmi – tydzień tutaj, tydzień tam, nasza własna, mała francusko-amerykańska wymiana kulturowa – ale teraz pisała, że ​​jej syn, 19-letni Mathis, chciał spędzić rok przerwy w Stany Zjednoczone. Czy znałem kogoś, kto chciał mieć lokatora?

“Tak! Tak – powiedziałem. Powiedziałem jej, że zamieniam Mathisa na darmowe zakwaterowanie i trochę pieniędzy na jego pomoc w opiece nad Leo teraz, kiedy moja córka zniknie. Uwielbiam pomysł posiadania dla niego męskiej opiekunki do dzieci. I będę potrzebować dodatkowych rąk, bez rodziny ani byłego jako wsparcia. Poza tym teraz, gdy sypialnia mojej córki będzie pusta, mamy pokój.

Czwarta i ostatnia odpowiedź wyszła z lewego pola, chociaż nie powinno mnie to dziwić, widząc, jak dwaj moi pozostali przechodzą przez podobne przejścia, po prostu nigdy tak młodzi. Nazywa się, no cóż, nie. To jego sekret do udostępnienia, nie mój. Powiem ci tylko tyle: uwielbia deskorolkę, jest idealna i miała go na cześć. W rzeczywistości, odkąd ten zadziorny młody cud pojawił się w jego życiu, nie słyszałem żadnych skarg na to, jaki jestem nudny. Żaden.

Ona dopełnia go na razie. Nie ja. I tak powinno być. Nauczył się mocy miłości, aby przekształcić swoje życie z Kansas do Oz, co w skrócie jest naszą pracą jako rodziców. Tak, musimy uczyć nasze dzieci matematyki. Nawet jeśli wykorzystają to przeciwko nam. Musimy je nauczyć czytać, zawiązywać buty, usmażyć jajko, nakryć do stołu i wyrzucić śmieci, okazywać życzliwość nieznajomym, a potem w końcu odlecieć. Ale przede wszystkim musimy po prostu kochać nasze dzieci nieustannie i nieomylnie, aby gdy były gotowe, umiały kochać inne.

„Jeśli nauczę cię gry na gitarze”, napisał niedawno do dziewczyny, „możesz mnie nauczyć gry na fortepianie. Pamiętaj o tym handlu ”. Któregoś dnia słyszałem, jak razem grali i chichotali. Jeśli to nie jest miłość, nie wiem, co to jest.

Pomijając wszelkie nieprzewidziane komplikacje, myślę, że następne dziewięć lat będzie dla niego w porządku, a nie nudne. Właściwie to martwię się, że pójdą za szybko.