contador gratis Skip to content

Zabawa sensoryczna może być bałaganiarska, ale jest niezbędna dla rozwoju dzieci

zabawa sensoryczna
Elizabethsalleebauer / Getty Images

Dorastałem w latach 90-tych i przeważnie wracałem do domu ze szkoły, a potem wędrowałem po rzekach i po farmach w pobliżu mojego wiejskiego domu w Utah, aż zapaliły się światła uliczne. Wcześniej opieka nad dziećmi polegała mniej więcej na tym, że moi rodzice wyrzucali mnie z domu na podwórko naszej jednoakrowej działki, abym sam sobie radził.

I wiesz co? Wiele się wtedy nauczyłem. Nauczyłem się, jak wpadać w kłopoty i jak się z nich wydostać. Przyzwyczaiłem się też do bałaganu. Doświadczyłem trawy, błota, skał i światła słonecznego. Wciągnęłam zapachy pól uprawnych. I bardzo mi się podobało.

W przeciwieństwie do tego, jak dzieci są obecnie wychowywane, nie sądzę, aby doświadczały prawie wielu z tych doświadczeń zmysłowych. Na przykład niedawno próbowałem wykopać mojego 10-letniego syna na nasze ogrodzone podwórko, a on zachowywał się tak, jakbym wysyłał go do lasu. Zapytał, czy mógłby zabrać ze sobą tabletkę, jakby to była żywność i woda.

Ja odmówiłem.

Jak większość rodziców, niekoniecznie chcę posprzątać kolejny bałagan. Oczywiście chcemy, aby nasze dzieci były bezpieczne. Ale w erze spic-and-span rodzicielstwa helikopterów, nasze dzieci zaczynają tęsknić za zabawą sensoryczną.

Na stronie Patagonia (wiesz, ludzie sprzętu outdoorowego) jest wyjątkiem Biznes rodzinny autorstwa Malinda Chouinard i Jennifer Ridgeway, który został opublikowany przez The Great Pacific Child Development Center. Jest to dość obszerne spojrzenie na to, co dzieci mogą zyskać dzięki zabawie sensorycznej, i pozostawiło mnie, jako rodzica, zastanawiam się, czy naprawdę przegrywam, trzymając dzieci w domu, gdzie jest czysto i bezpiecznie.

“Wszystko [children] widzenie, słyszenie, czucie, dotykanie, a nawet węch wpływa na ich mózg, a tym samym wpływa na sposób, w jaki patrzą i wchodzą w interakcję ze swoim światem – w tym z rodziną, sąsiadami, nieznajomymi, przyjaciółmi, kolegami z klasy, a nawet nimi ”- powiedział Daniel J. Siegel, profesor kliniczny psychiatrii w UCLA School of Medicine i dyrektor wykonawczy Mindsight Institute.

Prowadzonych jest wiele badań nad korzyściami płynącymi z zabawy sensorycznej, które powodują, że dzieci wracają do tych podstaw, z którymi dorastały poprzednie pokolenia. Na przykład w artykule opublikowanym w czasopiśmie Nauki o rozwojuLarissa Samuelson, profesor nadzwyczajny psychologii na University of Iowa, wraz z grupą badaczy, wystawili kilka szesnastomiesięcznych dzieci na 14 nie stałych obiektów. Najczęściej używali jedzenia i napojów, od musu jabłkowego po budyń i sok. Dzieci rzuciły się na wszystko, co tylko mogły, bo cóż, małe dzieci. Wrzucili jedzenie, zmiażdżyli je, wcierali w każdą dostępną szczelinę – prawdopodobnie zrobili wszystko, ale faktycznie to zjadali. Badanie wykazało, że „małe dzieci, które miały najwięcej interakcji z jedzeniem, były bardziej skłonne do prawidłowego rozpoznania ich na podstawie ich tekstury i nazywania ich”.

Zabawa sensoryczna jest dobra nie tylko dla rozwoju umysłu; jest również dobry dla organizmu. Według Jacka Gilberta, naukowca badającego ekosystemy drobnoustrojów na Uniwersytecie w Chicago i autora książki Brud jest dobry, dzieci potrzebują więcej brudu w swoim życiu, aby pomóc im w pełni rozwinąć silny układ odpornościowy. Podczas niedawnego wywiadu dla NPR Gilbert odpowiedział na szereg pytań dotyczących korzyści wynikających z kontaktu dzieci z zarazkami. Uważa, że ​​największym błędem, jaki popełnia większość rodziców, jest nadmierna sterylizacja otoczenia ich dziecka poprzez zapobieganie zabawom na świeżym powietrzu. Na przykład, gdy 3-latek wychodzi na podwórko i robi się trochę zabłocony, natychmiastową reakcją jest wzięcie jej do środka i zmywanie. Ale Gilbert mówi, że to nie jest najlepszy pomysł, ponieważ chroni dzieci przed narażeniem na zarazki, które mogą naprawdę wzmocnić ich układ odpornościowy.

Roger Hart, profesor psychologii środowiskowej z Graduate Center na City University of New York, omówił ostatnio z CBS nowy trend na złomowiskach placów zabaw. Są to place zabaw, które mniej więcej wyglądają jak prawdziwe złomowiska, na których dzieci mają okazję budować i niszczyć, używać narzędzi pod niewielkim nadzorem, a co najważniejsze, bawić się bez nadzoru rodziców i angażować się w znaczną ilość zabaw sensorycznych.

Hart powiedział CBS, że „wiele pozytywnych aspektów rozwoju intelektualnego, społecznego, emocjonalnego i fizycznego najlepiej zrozumieć, kiedy rozumiemy zabawę. Zabawa jest świetnym wskaźnikiem zdrowia. … To tutaj dzieci tworzą swój świat i uczą się poznać siebie. Destrukcyjna i konstruktywna zabawa jest kluczową częścią rozwoju kluczowych zdolności motorycznych i umysłowych ”.

Dzieci mogą się wiele nauczyć wychodząc na zewnątrz i brudząc się. Naturalnie wiąże się to z prostymi i złożonymi wyzwaniami, od sprzątania bałaganu po społeczne piętno związane z nienadzorowaną aktywnością na świeżym powietrzu, ale faktem jest, że zabawa sensoryczna przynosi korzyści. Artykuł, o którym wspomniałem powyżej ze strony internetowej Patagonia, podaje kilka wspaniałych przykładów, jak zaangażować dzieci w doświadczenia sensoryczne, jednocześnie zapewniając im bezpieczeństwo. Mam zamiar wypróbować niektóre z nich. Proponuję zrobić to samo.