Żadnych mężczyzn na moich prenatalnych zajęciach jogi, proszę!

W zeszłym tygodniu nauczyciel zastępczy rozpoczął moje regularne środowe wieczorne zajęcia prenatalne takim pozdrowieniem: „Ekscytujące wieści, panie, mamy dziś gościa! Jogin chciałby dołączyć do nas w naszej praktyce! ”Aw, pomyślałem. Inna ciężarna mama przyprowadziła swojego partnera. Dobre dla niego, że ją wspiera. ZOBACZ TAKŻE: Joga prenatalna: ćwiczenie idealnej ciąży, ale nie. Nauczyciel kontynuował: „On nie jest partnerem. Nie zna nikogo w klasie. On nie ma dzieci. Po prostu naprawdę lubi zajęcia jogi w okresie prenatalnym. Rozejrzałem się po kobietach w ciąży siedzących ze skrzyżowanymi nogami na matach wokół mnie. Większość się uśmiechała. – A jeśli nie nadąży za nami? jeden żartował. „Czy on jest pewien, że nie jest w ciąży?” zachichotał inny. Wyraźnie lubili mieć faceta w klasie! Ja? Byłem wściekły. Nie wspominając już o przerażeniu. Zmusiłam się do wzięcia głębokiego oddechu. Joga prenatalna ma wiele takich samych pozycji jak zwykłe zajęcia jogi, po prostu wykonywana delikatniej i wolniej. Więc przypuszczam, że było możliwe, że ten koleś naprawdę wolał tempo. Ale tak duża część klasy poświęca się łączeniu się z naszymi dziećmi i przygotowywaniu naszych umysłów i ciał do porodu. Jak by to działało? Kiedy ćwiczyliśmy głębokie oddychanie, aby ćwiczyć pracę ze skurczami porodowymi, co on by praktykował? Robiliśmy przysiady na wszystkich zajęciach, aby wzmocnić naszą dno miednicy i zapobiec pękaniu krocza podczas porodu – co dokładnie wzmacniał, a co zapobiegał? Kiedy dotknęliśmy naszych brzuszków i serc i wyobraziliśmy sobie bicie serca naszego dziecka tańczące z naszym… To znaczy, po prostu nie wiedziałem, jak to się przełoży! Ironia posiadania tylu negatywnych i dyskryminujących myśli na zajęciach jogi wszystkich miejsca nie były dla mnie stracone. Daj mu spokój, powiedziałem sobie. Czy chciałbym, żeby ktoś tak krytycznie traktował mojego przyszłego chłopca? (Nie zrobiłbym tego.) Zamknąłem oczy i postawiłem sobie za cel „tolerancję” dla praktyki. W końcu to nie było tak, że musiałem dzielić matę z facetem. Może miał naprawdę napięte biodra i potrzebował ulgi. Musiałem się tylko zrelaksować, obrócić do wewnątrz, pomyśleć o moim dziecku i zrobić swoje Kegels… Otworzyłem oczy. Co ten kochający jogę prenatalny facet zrobiłby podczas części zajęć z ćwiczeniami Kegla ?! (Właściwie, jak się później dowiedziałem, ćwiczenia Kegla mogą pomóc mężczyznom poprawić lub odzyskać kontrolę nad pęcherzem, ale w tamtej chwili brakowało mi współczucia). i myślę, że wiem dlaczego. Ciała są osobiste i zasługują na szacunek; dlatego też domyślnie ciąża – w końcu obejmują dwa ciała (a czasem więcej!). Ale w przeciwieństwie do wielu innych prywatnych spraw, społecznie akceptowalne jest traktowanie ciąży jako wydarzenia publicznego, jako warunku, do którego każdy ma prawo wypowiedzieć się. Cały dzień, każdego dnia zgłaszam uwagi – głównie od nieznajomych, wielu mężczyzn – które naruszają moją osobistą przestrzeń mentalną. Czy przesadzam, gdy przypadkowa osoba nieszkodliwie wrzeszczy „Gratulacje!” lub „Mam nadzieję, że dzisiaj dobrze się czujesz”? Nie, nie o tym mówię. Mówię o tych, które dostaję znacznie częściej, tych niegrzecznych, którym ludzie bez przerwy uchodzą pod pozorem ciekawości i życzliwości: „Wow, naprawdę trafiłeś”. „Jak to może być wygodne?” „Whoa! Kochanie nadchodzi! ” lub (szczególnie bolesne, które usłyszałem podczas ćwiczeń na siłowni poprzedniego dnia) „Boże, ktoś jej mówi, że nic nie robi”. Tak, jest dużo do tolerowania. I prawdopodobnie dlatego, zanim dotarłem do mojej środy podczas nocnych zajęć jogi wyczerpała się moja zdolność tolerancji. Joga prenatalna to jedyne miejsce poza moim domem, w którym nie czuję się skrępowana, że ​​dziecko w moim brzuchu jest na widoku; gdzie nie martwię się, czy jest za duży czy za mały; gdzie mogę przenieść moje ciało do pozycji, które wyglądają śmiesznie (i czasami trochę brudne), ale przynoszą ogromną fizyczną i psychiczną ulgę mojemu spuchniętemu, obolałemu ciału; gdzie mogę jęczeć, gdy coś boli lub wzdychać, gdy coś jest dobre; gdzie innych ludzi w klasie nie obchodzi, co robię, ponieważ są tak skupieni na własnych dzieciach; gdzie mogę pozwolić temu wszystkiemu spędzać czas, że tak powiem, a myśl o dzieleniu tej małej przestrzeni z kimś, kto również nie jest skupiony na tych rzeczach, sprawia, że ​​czuję się nieswojo, niezależnie od jego (jej) intencji. Korzyści z ćwiczeń podczas ciąży Jak się okazuje, tej nocy na zajęcia pojawiło się więcej kobiet niż się spodziewano, a ten facet nie miał miejsca, aby się przyłączyć. Cały mój niepokój i wściekłość były zupełnie niepotrzebne (historia mojego życia). Ale zdecydowałem, że następnym razem, gdy mężczyzna spróbuje się przyłączyć (proszę, nie pozwól, żeby był następny raz), zamiast duszenia się na mojej macie, po prostu wyrażę swoje zastrzeżenia w pozytywny, ale szczery sposób. tak wiele doświadczeń kobiety w ciąży jest jawne. Może to w porządku, jeśli mamy dla siebie jedno miejsce, które jest całkowicie niedostępne. Czy obecność mężczyzny na zajęciach jogi prenatalnej sprawi, że poczujesz się niekomfortowo? 3 rzeczy do przeczytania dalej: