contador gratis Skip to content

Zapomnij o słoiku przekleństw, robimy to zamiast tego

mean-jar-lede
PhotoInc / Getty

Nasz słoik z przekleństwami zawiera dwie monety. Jeden z nich przyszedł, gdy mój 7-latek miał pięć lat. Spojrzał na coś w sklepie z pamiątkami Akademii Nauk Przyrodniczych na Uniwersytecie Drexel i powiedział nienaturalnie głębokim głosem: „Co to do cholery jest?” Potem spojrzał na mnie i powiedział: „Nie płacz, mamo”. Druga moneta pojawiła się w zeszłym tygodniu, kiedy jego starszy brat zabrał królową, gdy grali w szachy. “Ty drań! ” August przeklął. Przynajmniej poprawnie użył tego słowa. To nasz słoik na przekleństwa. Całe 20 centów.

Dzieje się tak, ponieważ nie liczymy piosenek ani tytułów piosenek. Ulubiona piosenka mojego 7-latka Davida Bowiego to „Queen Bitch”, o którą prosi z upodobaniem (zaczynam dostrzegać tu pewną prawidłowość). Wszystkie dzieciaki śpiewają „O! You Pretty Things ”, w tym wers„ The other is a bitch ”. Wszyscy wiedzą wszystko teksty do Hamilton, które obejmują „Nazywam się Hercules Mulligan / Kiedy mnie powalisz, dostaję pierdolić cofnij się ponownie! ” I tak, pozwoliłem im zaśpiewać niefiltrowany Hamildrop z piosenki Benjamina Franklina, której refren to „Czy wiesz, kim jestem, do cholery?” Najwyraźniej nie obchodzi mnie, jakie słowa wychodzą z ust moich dzieci. Słoik przekleństw jest praktycznie bezużyteczny.

W każdym razie, za każdym razem, gdy przeklinają, wszystko, co robimy, to surowo im powiedzieć, żeby włożyli monetę do słoika z przekleństwami, a potem schowali się w innym pokoju i śmiali się z nas.

Jestem gotowy na alternatywę dla przeklętego słoika. To jest głupie. To jest bezużyteczne. Nie obchodzi mnie, czy moje dzieci mówią „kurwa”, o ile nie mówią tego w obecności babci lub babci. I używaj go w odpowiednim kontekście.

Zależy mi jednak na tym, czy moje dzieci są dobre. Bardzo mnie obchodzi, czy przyłapię ich na dręczeniu się, złośliwości lub dokuczaniu sobie nawzajem. Zależy mi na tym, kiedy widzę, jak mój najstarszy ignoruje swojego młodszego brata, kiedy mówi. Zależy mi na tym, kiedy widzę, jak mój środkowy syn ściga swoich nieuzbrojonych braci z pistoletem na wodę. Zależy mi na tym, kiedy widzę, jak kopią się nawzajem, skandują „August to kupa krowa” lub odmawiają sobie pomocy. Nie obchodzi mnie, że moje dzieci dorastają, by przeklinać tak jak ja. Pierdolę się, że moje dzieci wyrosną na życzliwe, empatyczne i współczujące istoty ludzkie.

Wejdź do słoika złośliwości.

Słoik Wredności jest jak Słoik Przekleństwa, ale zapełni się o wiele szybciej. Za każdym razem, gdy złapię dziecko, które jest dla siebie złośliwe, moneta trafia do Słoika Wredności (dodatkowa premia: będą musieli zrobić dużo mentalnej matematyki, aby zapamiętać, ile dolarów i centów pozostało im w kieszeniach) . Ogólne naruszenia będą obejmować standardowe rzeczy związane z rodzeństwem: walkę ze sobą, odmowę wzajemnej pomocy, sapanie na siebie, używanie niemiłych słów, odmowę słuchania i wyzyskiwanie nazwisk.

Obejmują one również tattling, czyli umyślną próbę wpędzenia kogoś w kłopoty w celu poszukiwania korzyści dla siebie. Dotykanie kogoś w sposób, w jaki nie chce być dotykany, po wypowiedzeniu tych słów będzie potrójnym naruszeniem. Teoretycznie, nazwanie swojego starszego brata draniem przez Augusta byłoby poważnym wykroczeniem. Nie dlatego, że słoik złośliwości jest słojem przekleństw. Ale ponieważ nazywanie twojego brata „bękartem” jest trochę podłe.

Naruszenia obejmują także bycie złośliwym dla swojego ojca i dla mnie. Nie mówię o odmowie słuchania; to uczyniłoby z tego słoik nieposłuszeństwa, a nie słoika podłości, a dzieci będą dziećmi. Ale ja będzie włącz rozmowę w tle, która jest świadomie złośliwa i ma na celu zranienie uczuć Obejmuje to mówienie rzeczy w rodzaju „Nienawidzę cię”.

Ten słoik szybko się zapełni. Nie dzieje się tak dlatego, że moje dzieci są dla siebie szczególnie okropne – wręcz przeciwnie, w rzeczywistości są dla siebie bardzo słodkie. Mój najstarszy jest zawsze pierwszy, gdy jego najmłodszy brat robi sobie krzywdę. Mój środkowy syn dał najmłodszemu jedną trzecią swojego kieszonkowego – i to nie bez znaczenia – bez namysłu, tak mały Simon mógł dostać zabawkę w Targecie (po tym, jak przełknąłem łzy mamy, pochyliłem się i wyszeptałem do wymieni pieniądze, tylko ten jeden raz). Moi chłopcy są mili. Ale jak każdy 9-, 7- i 5-latek, oni również regularnie się szarpią. Robią do siebie głupie odgłosy tylko po to, by się zdenerwować. Zabierają sobie zabawki. Wskakują sobie na głowy. Dużo gadają.

A kiedy słoik się zapełni, będziemy mieli niezłą sumę.

Emma Kim / Getty

Ponieważ jest to Słoik Wredności, czuję, że część z niego powinna trafić do wybranej przez nich organizacji charytatywnej, więc dam im kilka miejsc do wyboru, w tym pomoc dla kociąt mamy ich przyjaciela Haydena. Reszta pieniędzy należy do rodziny, dlatego należy na coś przeznaczyć dla rodzina. Powinno to obejmować gaz na wycieczkę lub część opłaty za pole namiotowe. Aby pokazać dzieciom, co oznaczają pieniądze, chcę je zabrać, aby pomogły w zrolowaniu monet (lub sami je zrolowali). W ten sposób zdają sobie sprawę, że to nie tylko kilka centów. To prawdziwe pieniądze.

Może, tylko może, jeśli wyjdzie z kieszeni, będą dla siebie milsi. Może pomoże im to pomyśleć, zanim zaczną mówić.

Nawet jeśli tak się nie stanie, daje mi to przyzwoity sposób na wymierne konsekwencje za nieuprzejmość.

W każdym razie to lepsza alternatywa niż ten głupi słoik z przekleństwami.