Zapytaj straszną mamę: lęk przed powrotem do szkoły trawi mnie –– Co robić?

Zapytaj straszną mamę: lęk przed powrotem do szkoły trawi mnie –– Co robić?

zapytaj-straszną-mamusię-z powrotem-do-szkoły
Straszna mama i Larissa Veronesi / Getty

Zapytaj Scary Mommy to nowa kolumna z poradami Strasznej Mamy, w której nasz zespół „ekspertów” odpowiada na wszystkie pytania dotyczące życia, miłości, wyglądu ciała, przyjaciół, rodzicielstwa i wszystkiego, co Cię dezorientuje.

W tym tygodniu rozmawiamy o tym, co w tej chwili myśli każdego rodzica – powrót do szkoły. Czy odsyłasz dziecko z powrotem do szkoły, nawet jeśli nie masz pewności, czy jest to bezpieczne? Czy wybierasz naukę zdalną, jeśli jest taka opcja? A może podjąć wzniosłe zadanie nauczania w domu? Masz własne pytania? E-mail [email protected]

Droga Mamo Straszna,

Moje dzieci wracają do szkoły w przyszłym miesiącu i nie jestem pewien, czy wysłać je do szkoły prywatnej, czy nie. Otrzymaliśmy ograniczone informacje z naszego okręgu szkolnego, ale wygląda na to, że będą oferować opcję zdalnego uczenia się. Oboje z mężem pracujemy na pełny etat, a próby radzenia sobie z tymi obowiązkami podczas pomagania dzieciom w szkole były na wiosnę absolutnym koszmarem. Boję się, że zrobię to ponownie. Moje dzieci tęsknią za przyjaciółmi i nauczycielami, a ja martwię się, że zostaną w tyle. Ale boję się też o ich bezpieczeństwo, zwłaszcza że w moim stanie rośnie liczba przypadków koronawirusa. Nie wiem, co robić i tracę sen. Czuję, że cokolwiek wybierzemy, dokonujemy złego wyboru. Co powinienem zrobić?

Och, przyjacielu, rozumiem. Naprawdę. Jeszcze w marcu pomysł uczenia się na odległość przez kilka tygodni wydawał się niemożliwy, a teraz stanęliśmy przed bardzo realną możliwością uczenia się na odległość jeszcze przez kilka miesięcy. Jakby pracujący rodzice nie byli już zbyt szczupli, dorzuć niepokój o zdrowie naszej rodziny i obawy przed utratą pracy, a to idealna burza stresu.

Nie ma tu dobrego wyboru, a szkoda, że ​​rodzice (i nauczyciele) w ogóle stają przed tym dylematem. Naprawdę. A ponieważ decyzja ta wiąże się z tak wieloma emocjami – i każdą decyzją dotyczącą naszych dzieci, jeśli o to chodzi – pomocne może być obiektywne spojrzenie na pytanie i skorzystanie z zaufanych źródeł informacji w celu uzyskania wskazówek opartych na faktach. Ponieważ nasze przywództwo federalne całkowicie rozwaliło problem radzenia sobie z pandemią, musimy spojrzeć bardziej lokalnie.

Czy ufasz, że przywódcy w Twoim stanie zapewnią wytyczne zdrowotne oparte na faktach? A może urzędnicy państwowi patrzą na zyski nad ludźmi? A co z twoim okręgiem szkolnym i kuratorem? Czy wierzysz, że podejmą świadome decyzje, które będą chronić dzieci, nauczycieli i społeczność?

Jeśli tak, możesz zwrócić się do nich o wskazówki, a może nawet o zapewnienie, jak planują zapewnić bezpieczeństwo dzieciom i personelowi szkolnemu podczas ponownego otwarcia.

Jeśli nie – i niestety wielu rodziców mieszka w miejscach, w których władze stanowe lub lokalne stawiają zyski nad ludźmi – wtedy sytuacja staje się znacznie bardziej ryzykowna i najlepiej byłoby rozważyć zatrzymanie dzieci w domu, jeśli możesz.

W przypadku niektórych rodzin nauka zdalna lub nauczanie w domu po prostu nie są możliwe. Niektórzy rodzice są niezbędnymi pracownikami, którzy muszą pracować poza domem. Niektóre dzieci wymagają osobistego nauczania ze względu na specjalne potrzeby. Niektóre dzieci traktują szkołę jako bezpieczne schronienie.

Z powodu tych dzieciaków, które potrzeba szkoła stacjonarna, zachęcam do poważnego rozważenia nauki na odległość. Krótko mówiąc: mniej dzieci w szkole, które nie muszą tam być, jest bezpieczniejsze dla dzieci (i nauczycieli), które muszą tam być. Nie wspominając o tym, że jest to również bezpieczniejsze dla własnych dzieci.

Rozumiem, że oznacza to stratę czasu i skupienie się na pracy. Będzie to oznaczać, że Twoje dzieci nie będą miały interakcji społecznych, do których były przyzwyczajone. Dookoła będą składane ofiary. Ale myślę, że źle rozmawialiśmy o tej debacie. Zamiast skupiać się na tym, co tracimy, trzymając dzieci w domu jesienią, skupmy się na tym, co będziemy robić. Musimy ponownie dostosować nasze oczekiwania z miejsca, w którym wszyscy byliśmy przed COVID-em, do dzisiejszych realiów. Więc nasze dzieci mogą być trochę w tyle pod względem faktów matematycznych i poziomu czytania. Te kryteria i tak są konstrukcjami społecznymi. A nasze dzieci nadrobią zaległości, a my w międzyczasie zrobimy naprawdę dużo dobrego. Będziemy ratować życie, spowalniać rozprzestrzenianie się wirusa i uczyć nasze dzieci myślenia o innych. Jasne, będziemy wyczerpani i nie będziemy mogli skupić się na pracy tak jak kiedyś, ale lepiej niż nie skupiać się na pracy, ponieważ nasze dziecko (lub ktoś inny z rodziny) jest chory z powodu zarażenia koronawirusem.

Spójrz, tutaj nie ma „dobrych” opcji. Żaden. Wszystkie są do niczego. Ale ryzyko trzymania dzieci w domu ze szkoły (jeśli możesz!) Jest blade w porównaniu z ryzykiem COVID-19.