contador gratis Saltar al contenido

Zmagałam się z zaburzeniami odżywiania i martwię się, że moje córki też będą

Anoreksja
Taro Vesalainen / Getty

Temat zaburzeń odżywiania często pojawia się w rozmowach w moim domu. Mam trzy córki, z których dwie są nastolatkami, ale nigdy nie wyobrażałam sobie, że tak szybko będę mógł rozmawiać.

Minęło dwadzieścia kilka lat, odkąd zmagałem się z zaburzeniem odżywiania, które wiązało się dla mnie z poważnym ograniczeniem diety i kompulsywnymi ćwiczeniami. Zawsze planowałem powiedzieć moim dziewczynom o moim zaburzeniu odżywiania (ED)… któregoś dnia.

Któregoś dnia nadeszło wcześniej, niż myślałem. Niedawno współredagowałam książkę z esejami na temat leczenia zaburzeń odżywiania i moje dzieci są ciekawe. Widzieli mój esej leżący w pobliżu i chcieli zrozumieć więcej. Dlaczego piszesz o zaburzeniach odżywiania?

Obecnie w naszej rozmowie często pojawia się temat zaburzeń odżywiania. Moja najstarsza córka niedawno wróciła do domu i powiedziała, że ​​dziewczyny w jej szkole opowiadają o głodowaniu, aby osiągnąć ciało, które ich zdaniem sprawi, że będą szczęśliwe. W tym momencie poczułem ulgę, że nawiązaliśmy już dialog na ten temat. Gdybyśmy już wcześniej nie rozmawiali o zaburzeniach erekcji, czy czułaby się swobodnie, rozmawiając o tym ze mną?

Czasami jednak obawiam się, że posunęliśmy się za daleko. Kiedy moja córka postanawia po obiedzie jeść jagody zamiast lodów, jej siostra oskarża ją o zaburzenia odżywiania.

Radzenie sobie z zaburzeniami odżywiania jest niezwykle trudne. Czy pomagam zapobiegać zaburzeniom odżywiania, zachęcając do otwartego dialogu? A może za dużo o tym rozmawiamy? Czy nasze częste rozmowy w jakiś sposób zachęcą ich do rozwinięcia zaburzeń erekcji?

Zaburzenia odżywiania mają podłoże genetyczne, więc moje obawy są uzasadnione. Jak mówi badaczka zaburzeń odżywiania i profesor UNC Cynthia Bulik: „geny ładują broń, a środowisko pociąga za spust”.

Przez ostatnie piętnaście lat starałem się zapewnić środowisko z jak najmniejszą liczbą wyzwalaczy. Zmieniłem sposób, w jaki mówię o jedzeniu i swoim ciele, odmawiając komentowania, które kiedyś były powszechne, takich jak: „Nie powinienem był tego jeść” lub „Czuję się taki gruby”. Unikałem również kontroli podczas posiłków, ponieważ zaburzenia erekcji często wiążą się z potrzebą kontroli.

Martwię się jednak, że moje wysiłki mogą nie wystarczyć, aby zapobiec zaburzeniom odżywiania. Nie tylko nie mogę kontrolować tego, co wyzwala moje dzieci w szkole lub w mediach społecznościowych, ale nie mogę nawet kontrolować sposobu, w jaki się nawzajem wyzwalają, pomimo moich najlepszych wysiłków. Bez względu na to, ile razy powtarzam córkom, żeby się budowały, nadal potrafią być okrutne, a mimo to czasami robią lekceważące komentarze na temat swoich ciał.

Czy te komentarze wystarczą, aby wywołać zaburzenie? Czy już mają?

Martwię się. Oprócz zmartwień odczuwam ogromne poczucie winy z powodu stresu, przez który narażam własnych rodziców. Wiem, że odczuwali udrękę i bezradność, gdy próbowali dowiedzieć się, czy to, co zaczęło się jako kopnięcie dla zdrowia, było naprawdę zdrowe. Wiem, że martwili się bez końca, kiedy wysłali mnie z powrotem na studia, kiedy traciłem na wadze, bez możliwości monitorowania moich nawyków żywieniowych i ćwiczeń.

Rodzice dziecka z zaburzeniem erekcji cierpią na tak wielu poziomach. Wystarczy, że oszaleli, próbując dowiedzieć się, czy nowo odkryte pragnienie dziecka, aby stać się zdrowszym, jest godną podziwu praktyką, czy też prekursorem czegoś nikczemnego. Co gorsza, mają skłonność do obwiniania siebie, gdy problem się rozwija.

Czy powinnam się martwić, że moja córka zamiast lodów na deser zdecydowała się na owoce, czy może pochwalić jej pragnienie bycia zdrową? Można łatwo uzasadnić każdą odpowiedź.

Jako mama bardziej paranoiczna niż przeciętna, reaguję potajemnie monitorując ich odżywianie w domu, aby upewnić się, że nie posuwają się za daleko. Mam nadzieję, że uda mi się złapać potencjalny problem, ale jestem realistą. Byłem tam.

Wiem, co dzieje się z umysłem porwanym przez anoreksję. Sprawia, że ​​człowiek robi rzeczy, których normalnie nigdy by nie zrobił; sprawia, że ​​oszukują otaczające ich osoby i ukrywają swoje zachowania tak długo, jak to możliwe, aby nie dać się złapać. Buduje ścianę z pozoru nie do pokonania między bliskimi.

Doświadczenie związane z zaburzeniami odżywiania nie ułatwia rodzicom córek. Wiem, że nie mogę zapobiec zaburzeniom odżywiania u moich dzieci, tak jak nie mogę zapobiec innym katastrofom.

Więc robię to, co umiem: mówię.

Dzielę się z nimi swoimi doświadczeniami i omawiam z nimi potencjalnie katastrofalne konsekwencje skupienia się na obrazie ciała i utracie wagi.

Staram się modelować zdrowe nawyki żywieniowe i ruchowe.

Rozmawiam z nimi o tym, jak zdjęcia, które widzą, są filtrowane i poddawane obróbce w Photoshopie, aby gwiazdy wyglądały idealnie.

Pracuję nad budowaniem ich poprzez komentarze na temat tego, co mogą zrobić ich ciała, zamiast tego, jak wyglądają ich ciała.

Chwalę ich za wszystkie ich wspaniałe cechy, które nie mają nic wspólnego z ich ciałami.

Robię to, co każdy inny rodzic: kocham swoje dzieci i prowadzę je, kiedy tylko mogę. Wtedy mam nadzieję i modlę się o najlepsze.