contador gratis Skip to content

Znaczenie chwytania przez te lata obiema rękami

jak najwięcej czasu spędzać z dziećmi
Vitalii Bashkatov / Shutterstock

Moja córka siedzi na winylowej ławce z rękami mocno złożonymi na kolanach. Mogę powiedzieć, że jest zdenerwowana. Naprawdę chce tego drugiego piercingu w uszach, ale nie przepada za igłami. Sama zadzwoniła do salonu tatuażu, aby dowiedzieć się, czy robią piercing nieletnim – jej prośba o prezent na 17. urodziny.

Widok jej siedzącej sprawia, że ​​wracam do jej ósmych urodzin, kiedy po raz pierwszy przekłuła sobie uszy. Wtedy też była zdenerwowana. Musieliśmy przez jakiś czas chodzić po centrum handlowym, żeby zebrała się na odwagę, i przeszliśmy przez kilka „Nie musisz tego robić, jeśli nie jesteś gotowy”, zanim im pozwoliła. umieścić pistolet do przekłuwania w pobliżu jej uszu.

Tym razem była to wydrążona igła zamiast pistoletu do przekłuwania. Wszystkie badania przeprowadziła sama. Wykonywała wszystkie telefony. Nawet przez nerwy usiadła natychmiast. Poza tym, że musiałem podpisać formularz zgody, ponieważ ma mniej niż 18 lat, robiła to sama.

Mocno uderza mnie kontrast między moją 8-letnią dziewczynką a tą 17-letnią młodą kobietą. Tak samo jest z faktem, że za kolejny rok – jeszcze tylko rok – w ogóle nie będę musiał być częścią tej sceny. Przełykam ciężko, czując, jak ogarnęła mnie znajoma panika, gdy myśl, która dręczyła mnie od miesięcy, powraca ponownie.

Kończy mi się czas z nią.

Kiedy mamy nasze dzieci, ich dorosłość wydaje się bardzo odległa. I tak jest naprawdę. To długa, ciężka, niesamowita droga między nimi wkroczeniem do naszego świata a opuszczeniem naszego gniazda. W pewnym sensie czułem wszystkie z tych 17 lat jako całość. W inny sposób czuję, że mrugnęłam i teraz jesteśmy tutaj.

Nic z tego nie powinno być zaskoczeniem. To nie tak, że nie wiem, jak działa czas. To nie tak, że nie starzała się co roku o rok, tak jak każde dziecko każdego rodzica. Ale ona nie jest każdym dzieckiem – jest moja. I nie jestem każdym rodzicem. Jestem mamą tej osoby, jedyną matką, jaką kiedykolwiek miała, i do cholery, chcę więcej czasu, żeby zrobić to dobrze.

Myślę o tym, co sobie wyobrażałem, kiedy była mała. Wszystkie ideały, które miałem na temat matki, którą miałem być, wszystkie plany, które miałem co do tego, co będziemy razem robić, wszystkie te lata, które spędziłem, myśląc, że wciąż mam czas, aby to wszystko się wydarzyć – ten czas prawie wszyscy przeszli. Myślę, że ogólnie wykonałem całkiem niezłą robotę. Nie idealnie, ale całkiem nieźle.

Ale czy to wystarczyło? Bardziej niż w jakiekolwiek inne urodziny dźwięk tykającego zegara wciąż dudni mi w uszach. Kończy mi się czas. Czy nauczyłem ją wszystkiego, czego potrzebowałem, żeby ją nauczyć? Czy pielęgnowałem jej dary tak dobrze, jak mogłem? Czy wzmocniłem ją na tyle, by rozwinąć skrzydła, gdy nadejdzie czas? Czy utrzymywałem więzi w naszym związku na tyle dobrze, że chciała wrócić do domu?

Część mnie czuje, że dałem z siebie wszystko, a część mnie, że mogłem zrobić więcej. Część mnie jest zdruzgotana, że ​​moje dziecko jest już prawie dorosłe, a część jest podekscytowana. Część mnie marzy, żebym mógł wrócić i zrobić to jeszcze raz, a część nie przeszłaby przez to wszystko ponownie za milion dolarów.

Ale przede wszystkim to, co teraz czuję, to kluczowe znaczenie trzymania się lat obiema rękami, podczas gdy wciąż mamy ze sobą nasze dzieci. Nie mówię, że powinniśmy cieszyć się każdą chwilą, ponieważ tak wiele chwil macierzyństwa wcale nie jest przyjemnych. Dni są długie, a niektóre z nich naprawdę są do niczego. Ale lata – lata są krótkie i mamy ich tylko tyle, zanim odejdą. Nie możemy wrócić i zrobić tego ponownie. Mamy tylko jedną szansę na dzieciństwo naszych dzieci.

Może więc częściej odkładamy to, co ważne, na ważniejsze. Może przebijamy się przez zmęczonych, gdy nasze nastolatki i nastolatki chcą prowadzić te późne rozmowy bez zbytniego spychania ich do łóżka. Może zabieramy nasze dzieci na więcej randek jeden na jeden. Może poświęcimy więcej czasu na wspólną zabawę, wspólne czytanie, wspólne jedzenie, więcej podróży i będziemy mieć więcej doświadczeń jako rodzina, zanim ta jednostka zacznie się rozpadać.

Musimy uchwycić lata, kiedy są tuż przed nami, ponieważ zanim się zorientujemy, prześlizgną nam się przez palce. Trzymaj je teraz obiema rękami, zanim przejdą. Wykorzystaj jak najlepiej czas spędzany z dziećmi, gdy są jeszcze dziećmi. Nie czekaj, aż zobaczysz, że wpatrujesz się w dorosłą wersję swojego dziecka, zastanawiając się, gdzie minął czas i jak to wszystko minęło tak szybko.